Dragon Ball Daima – Finał
Zakończenie Dragon Ball Daima mogło być wielkim wydarzeniem dla fanów serii, zwłaszcza że anime to było częścią pożegnania z Akirą Toriyamą. Seria miała szanse nam dać nam odpowiedzi na wszystkie nasze pytania. Niestety, finał okazał się nie tylko rozczarowujący, ale też pozostawił mnóstwo niewyjaśnionych kwestii. I teraz można się tylko zastanawiać, czy to, co wydarzyło się w Dragon Ball Daima, możemy uznać za niekanoniczne, dokładnie tak samo jak w przypadku Dragon Ball GT
Brak Połączenia z Dragon Ball Super
Jednym z największych problemów jest brak jakichkolwiek informacji o tym, czy wydarzenia z Dragon Ball Daima należą do tej samej linii czasowej co Dragon Ball Super. W DBS nikt nigdy nie wspomina o tym, co wydarzyło się w Daima, o zmniejszeniu bohaterów, o Super Saiyaninie 4, o nowej roli Vegety czy innych wątkach. Twórcy kompletnie pominęli temat, jakby nigdy się to nie wydarzyło.
Lepszym rozwiązaniem byłoby chociażby wprowadzenie motywu utraty pamięci przez bohaterów. Wtedy można by to jakkolwiek połączyć z główną serii, a tak pozostaje jedynie chaos i dezorientacja wśród fanów.
Fuzja I Goku SSJ4
Fani wyczekiwali epickiej fuzji, która mogłaby odmienić losy bohaterów. Jednak gdy Goku zgubił worek z robaczkami do fuzji i leczenia, temat ten po prostu zniknął. Twórcy zachowali się tak, jakby nigdy go nie poruszyli. To ogromna zmarnowana szansa na spektakularne sceny, które mogły podnieść jakość serii.
Podobnie, w finale serialu pojawiła się dość kontrowersyjna wypowiedź Goku. Stwierdził on, że SSJ4 to forma, którą mógł osiągnąć już w sadze Majin Buu! Skoro tak, to dlaczego nigdy o tym nie wspomniano? Taki zwrot akcji sprawia, że cały koncept tej transformacji wydaje się wymuszony i pozbawiony sensu.
Piccolo to zmarnowany potencjał
Wielu fanów liczyło na to, że Piccolo odegra ważną rolę w finale, zwłaszcza że miał za zadanie trzykrotnie uderzyć Gomaha, by usunąć jego trzecie oko. Tymczasem postać Nameczanina została zepchnięta do roli tła. Goku dostał swój wielki pojedynek, a moment Piccolo został skradziony przez innego bohatera – Kuu. To kolejny przykad niewykorzystanego potencjału i braku konsekwencji w prowadzeniu historii.
Zakończenie
Jako finał serii, Dragon Ball Daima po prostu nie spełnił oczekiwań. Owszem, fabuła potoczyła się w pewnym sensie logicznie, ale tak wiele wątków zostało porzuconych, że całość wydaje się niedokończona. Wiele elementów fabularnych wydawało się istotnych, ale ostatecznie nie miało znaczenia – chociażby fuzja, robaczki lecznicze, czy nawet zagęszczenie powietrza, które miało odegrać ważną rolę.
Dla wielu fanów, Dragon Ball Daima miał być ostatnim wielkim pożegnaniem Toriyamy, ale zamiast tego dostaliśmy niespójną historię z dziurami fabularnymi i masą niewykorzystanych pomysłów. Ostateczne "Do zobaczenia" Goku może dawać nadzieję, ale patrząc na to, jak bardzo ten finał rozczarował, trudno w nią uwierzyć.
Popularność Figurek Dragon Ball Daima
Mimo rozczarowującego ostatniego odcinka serii, figurki Dragon Ball Daima od SH Figuarts cieszą się ogromną popularnością. Mają doskonałe wykonanie, niesamowity wygląd i stanowią prawdziwą gratkę dla kolekcjonerów. W naszym sklepie można znaleźć szeroki wybór tych figurek w kategorii Dragon Ball. Jeśli interesują Cię również inne figurki anime, zachęcamy do sprawdzenia pełnej oferty w kategorii Figurki Kolekcjonerskie.
Dodatkowo, dzisiaj otrzymaliśmy oficjalną zapowiedź figurki Adult Piccolo z Dragon Ball Daima! To świetna wiadomość dla fanów tej postaci, którzy czekali na jego wersję w nowej odsłonie.Poniżej pokazujemy jak będzie wyglądać figurka w dniu premiery.